Zawady mają wielki żal

Andrzej Kłopotowski
1 stycznia 2002 – Białystok wchłania wieś Zawady. Mieszkańcy podbiałostockiej miejscowości walczyli o to dwa lata. Mieli nadzieję, że w Zawadach – części miasta – będzie im znacznie łatwiej.

1 stycznia 2002 – Białystok wchłania wieś Zawady. Mieszkańcy podbiałostockiej miejscowości walczyli o to dwa lata. Mieli nadzieję, że w Zawadach – części miasta – będzie im znacznie łatwiej.
– Obiecywano wówczas wiele, ale była to tylko przedwyborcza marchewka. Niestety. Do dziś mamy te same kłopoty. Brak wodociągów, brak kanalizacji, brak oświetlenia, brak porządnych ulic... – wyliczają rozżaleni.

Stare biedy
Teraz znów zaczynają mówić głośno o swoich problemach. Zwłaszcza po tym, jak usłyszeli, że magistrat chce zafundować wodociąg i kanalizację mieszkańcom czterech innych osiedli – Dojlidy Górne, Zagórki, Kolonia Halickie i Kolonia Dojlidy. Zostały włączone do miasta 1 stycznia 2006 roku.
– A od czasu jak my weszliśmy do miasta nic nowego u nas nie zrobili – mówi Franciszek Banda. – No, może jedno się zmieniło, bo główną ulicę odśnieżają. Ale jak przejedzie pług, to i tak cały śnieg na chodnik zepchnie.
Bogdan Byczyk dodaje, że po przyłączeniu Zawad do miasta liczył na szybsze inwestycje.
– Nowa kanalizacja i wodociąg? A gdzie tam. Została tylko ta, którą zbudowali, jak jeszcze byliśmy wsią. A o nowej nikt nie słyszał od lat.
Jedyną zmianą na plus wydaje się być autobus, który dojeżdża teraz aż do pętli na początku osiedla. Miał wprawdzie jeździć jeszcze dalej, ale...
– Dopóki nie będzie przebudowy głównej ulicy na osiedlu i nowej pętli przy kościele nie ma co nawet o tym myśleć – wyjaśnia Monika Syczewska, zastępca naczelnika zarządu transportu miejskiego.

To wszystko przez planistów
Janusz Ostrowski, naczelnik wydziału budownictwa i inwestycji wyjaśnia, że winni są... miejscy planiści.
– Do dziś nie mam planu zagospodarowania przestrzennego dzielnicy. A jest on niezbędny żebyśmy mogli zacząć wykupować działki pod budowę nawierzchni głównych ulic – mówi Ostrowski. Głównych, czyli Abramowicza i Zawady, Końcowej, Lodowej oraz Dolnej. Pozostałe też mogłyby być zmodernizowane, ale pod warunkiem, że do ich remontów dołożą się sami mieszkańcy.
Z kolei budowa kanalizacji i wodociągu ma być możliwa dzięki pieniądzom z Unii Europejskiej.
– Chcemy pozyskać środki z funduszu spójności – wyjaśnia Ostrowski. – Jeśli je dostaniemy, to w latach 2007-2009 Zawady będą miały pełną sieć wodociągową oraz kanalizację sanitarną, a w części ulic również deszczową. Chcemy też zbudować dwupoziomowy węzeł drogowy na skrzyżowaniu ulic Lodowej i Oliwkowej z generała Maczka.
Mieszkańcy ostrożnie patrzą na te deklaracje. Obawiają się, że znów, tak jak przed kilkoma laty, mogą się one okazać „kiełbasą wyborczą".

Nowe mandaty od straży miejskiej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie