Zabójca Adriana w rękach policji. 4 lata się ukrywał

podlaska.policja.gov.pl
podlaska.policja.gov.pl
Ponad 4 lata ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Jarosław O. jest już w Polsce. To ostatni z czteroosobowej grupy napastników biorących udział w zabójstwie 19-letniego białostoczanina. Współpraca polskich i francuskich policjantów zaowocowała zatrzymaniem poszukiwanego.

Policjanci z Francji przy współpracy z funkcjonariuszami Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku zatrzymali poszukiwanego Europejskim Nakazem Aresztowania mieszkańca Białegostoku, Jarosława O., skinheada, który od przeszło 4 lat ukrywał się przed polskim wymiarem sprawiedliwości. W poniedziałek został przewieziony do Polski. Teraz odpowie za udział w zabójstwie 19-latka, Adriana R., który był kibicem Jagiellonii. Wszyscy zatrzymani mieli zatarg z Adrianem R.

W grudniu 2005 roku czterech młodych mężczyzn używając drewnianej pałki i noża śmiertelnie pobiło 19-letniego białostoczanina. Brutalne zdarzenie z ulicy Zielnej wstrząsnęło mieszkańcami miasta. Już kilka dni po zabójstwie policjanci ustalili i zatrzymali trzech jego sprawców. Wówczas 17-latkowie zostali osądzeni i skazani na kary więzienia. Obecnie odsiadują wyroki 25, 15 i 13 lat pozbawienia wolności. W grupie napastników był jeszcze 18-letni wtedy Jarosław O. Mężczyzna tuż po zdarzeniu zaczął się ukrywać.

W końcu wyjechał z kraju. Na podstawie listu gończego wystawionego przez Prokuraturę Rejonową Białystok - Południe rozpoczęto poszukiwania mężczyzny. W 2006 wydany został również Europejski Nakaz Aresztowania. Prowadzący sprawę policjanci otrzymywali wiele informacji o możliwym miejscu ukrywania się przestępcy. Każda wiadomość była wnikliwe sprawdzana i weryfikowana. Policyjne ustalenia jednoznacznie wskazywały, że Jarosław O. ukrywa się na terenie jednego z krajów Europy.

W mediach pojawiły się komunikaty ze zdjęciami dotyczące poszukiwań. W marcu tego roku policjanci z Zespołu Poszukiwań Celowych Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku otrzymali sygnał o ewentualnym miejscu przebywania 23-letniego dzisiaj mężczyzny. Wiadomość pochodziła od internauty i stałego czytelnika policyjnego portalu o osobach poszukiwanych poszukiwani.policja.pl. Informacja trafiła do policjantów z Francji.

Ścisła współpraca i wymiana ustaleń pomiędzy oficerem łącznikowym policji polskiej w Paryżu i jego francuskim odpowiednikiem pracującym przy Ambasadzie Francji w Warszawie potwierdziła przekazaną policji wiadomość. 26 marca około godziny 11:00 funkcjonariusze z Marsylii w jednym ze sklepów zatrzymali poszukiwanego. Okazało się, że od pewnego czasu pracował tam jako ochroniarz. Mężczyzna wylegitymował się cudzym dowodem osobistym, jednak po chwili przyznał, że to nie on jest jego właścicielem. Podał policjantom swoje prawdziwe dane, mówiąc, że prędzej czy później spodziewał się, że zostanie rozpoznany i zatrzymany. Jarosław O. trafił do aresztu do dyspozycji lokalnego prokuratora. Tam też oczekiwał na decyzję o terminie wydania go stronie polskiej. Od wczoraj czwarty, ostatni podejrzany, w sprawie zabójstwa młodego białostoczanina, jest już w Polsce. Teraz za czyn sprzed ponad 4 lat odpowie przed sądem.

Ten i wiele innych przykładów pokazuje, że tak naprawdę nie ma na świecie miejsca, gdzie sprawca takiej zbrodni może ukrywać się bez końca. W dobie Internetu i szybkiego obiegu informacji nie ma możliwości życia pod innym nazwiskiem czy przebraniem przez wiele lat. Wcześniej czy później taka osoba wpadnie w ręce wymiaru sprawiedliwości i odpowie za przestępstwa z przeszłości.

To już oficjalne. Będzie czternasta emerytura

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie