Miasto niemieckich emerytów

Tomasz ŻUKOWSKI
A obietnice były inne. Po Białymstoku miały jeździć nowe i nowoczesne autobusy. Prezydent i jego zastępcy deklarowali: czeka nas prawdziwa rewolucja. Na przełomie 2005 i 2006 roku na ulice wyjadą 43 nowe autobusy.

A obietnice były inne. Po Białymstoku miały jeździć nowe i nowoczesne autobusy. Prezydent i jego zastępcy deklarowali: czeka nas prawdziwa rewolucja. Na przełomie 2005 i 2006 roku na ulice wyjadą 43 nowe autobusy. Nie wyjechały.
Przetarg na ten zakup oprotestowały firmy, które go przegrały. Jeśli zostanie unieważniony, autobusy będą dopiero w przyszłym roku. Szefowie spółek komunikacyjnych znów staną przed wyborem, czy remontować stare ikarusy i jelcze, czy kupić używane mercedesy i MAN-y. I kupią auta używane.

Pozorna oszczędność
Kupowanie używanych aut jest jednak rozwiązaniem na krótką metę i szybko się zemści. Stare autobusy pojeżdżą jeszcze pięć, sześć lat. Żeby uratować białostocki tabor i wozić pasażerów w przyzwoitych warunkach, trzeba kupować autobusy nowe – dziś potrzeba ich ponad sto. W 2005 roku nowych Białystok kupił... osiem – po niemal rocznej męce związanej z organizacją i rozstrzygnięciem przetargu.
– Musieliśmy dokupić używane autobusy, bo stare trzeba było skasować. Jeśli naprawa starego jelcza kosztuje ponad 100 tysięcy złotych, to logiczne jest, że za takie pieniądze lepiej kupić używany autobus, z lepszym silnikiem. Stare niemieckie MAN-y, wyprodukowane w 1992 roku, są często w lepszym stanie, niż te, które jeżdżą w Białymstoku od 1998 roku – mówi Andrzej Kakareko, wiceprezes Komunalnego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Firma kupiła w 2005 roku dziewięć używanych autobusów.
Trzy stare auta sprowadziła najmniejsza ze spółek, czyli Komunalny Zakład Komunikacyjny. Dziesięć kupiło Komunalne Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej.
– Powinniśmy wytrzymać do czasu, kiedy będą nowe autobusy – mówi Lucjan Jabłoński, wiceprezes KPKM.
Czy się uda? Nie wiadomo, bo spółka będzie wiedziała, ilu autobusów nie opłaci się już dłużej naprawiać, dopiero po wiosennych przeglądach.

Najgorzej po wakacjach
Wszystkie spółki liczą na to, że przetarg na zakup 43 nowych autobusów zostanie rozstrzygnięty jak najszybciej (na razie trwa rozpatrywanie skarg i odwołań firm, które przegrały w przetargu). Liczą na cud, a dokładnie na to, że nowe autobusy wyjadą na trasę przed 1 września. Z wakacyjnym rozkładem jazdy sobie poradzą, bo w trasę trzeba wtedy wysłać mniej autobusów. Ale już we wrześniu może okazać się, że tych na chodzie jest za mało, żeby obsłużyć wszystkie kursy. Co wtedy?
– Jeśli od wrześnie nie będzie nowych autobusów, już w czerwcu zaczniemy rozglądać się za używanymi – zapowiada prezes Kakareko.

Nowe mandaty od straży miejskiej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie