Gdzie druga jezdnia?

Tomasz ŻUKOWSKI
Białostocka hala Makro powstała siedem lat temu. Koncern przebudował też drogi wokół swojej hali - odcinek Jana Pawła II, odcinek Szosy Ełckiej (dziś jest to ulica Narodowych Sił Zbrojnych) oraz skrzyżowanie tych ulic.

Białostocka hala Makro powstała siedem lat temu. Koncern przebudował też drogi wokół swojej hali - odcinek Jana Pawła II, odcinek Szosy Ełckiej (dziś jest to ulica Narodowych Sił Zbrojnych) oraz skrzyżowanie tych ulic. Według miejskich radnych Makro zobowiązało się także do wybudowania drugiej jezdni drogi na Ełk. Tylko że do tej inwestycji nigdy nie doszło. Zaczęła obrastać w legendę - jako wielka porażka władz miasta, które nie potrafią sobie poradzić z egzekucją umowy.
Sprawą zajmowała się już Najwyższa Izba Kontroli. W 2001 roku zaleciła prezydentowi, by zainteresował się budową drugiej jezdni Narodowych Sił Zbrojnych. Teraz w sprawie Makro wystąpiła do prezydenta Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej Białegostoku.

Umowa widmo?

Pierwszą odpowiedź na swoje pytania komisja rewizyjna już dostała. Prezydent zapewnił ją, że "biorąc pod uwagę interes miasta wielokrotnie były podejmowane działania zmierzające do pozyskania środków od inwestora"
Umowy z Makro nie starał się wyegzekwować, bo jej po prostu nie ma. - W 1998 roku ówczesny zarząd miasta nie zawarł z inwestorem umowy ani porozumienia w sprawie zasad i trybu inwestycji drogowej, ponieważ uwarunkowania prawne, a konkretnie zapisy ustawy o drogach publicznych nie wymagały sporządzania takiego dokumentu - wyjaśnił nam Ryszard Tur.
O tym, że nie było umowy, przekonują też pracownicy Makro. - W czasie rozmów rzeczywiście mogły paść deklaracje, że jesteśmy firmą otwartą na współpracę. Być może ktoś potraktował je jako zobowiązanie. Nie było żadnego zobowiązania. Nie ma żadnej umowy na piśmie. To nie jest tak, że nasza firma się do czegoś zobowiązała i nie dotrzymała zobowiązań. Wypełniliśmy wszystkie warunki porozumienia - mówi Andrzej Słodki, rzecznik Makro. - Wyszło tak, że ktoś dostał jedną rękę, teraz chce drugą.

Radni są uparci

Komisja Rewizyjna jednak robi swoje. - Jeszcze raz wystąpimy do prezydenta o przekazanie wszystkich dokumentów, także umowy z Makro. Jeśli prezydent rzeczywiście występował z wezwaniami o wybudowanie drogi, to chcemy mieć te wezwania - zapowiada Witold Perkowski.
O tym, że umowa istniała, ale została gdzieś zagubiona, przekonany jest także Bogusław Dębski, radny Koalicyjnego Klubu Radnych, który poprosił komisję rewizyjną o zajęcie się budową drugiej nitki Narodowych Sił Zbrojnych. Sam, jeszcze jako wiceprezydent miasta, probował odnaleźć pismo, ale mu się nie udało.
. Prezydent Ryszard Tur przekonuje, że miasto dopiero od 2003 roku może zgodnie z przepisami prawa żądać od inwestora przebudowy dróg. Nie chciał ocenić, czy Czesław Jakubowicz w 1998 roku należycie wypełnił swoje obowiązki i czy przez brak konkretnych umów z Makro miasto nie straciło inwestycji wartej kilka milionów złotych. Dlaczego?
- Prezydent ponosi sporą część odpowiedzialności za efekt negocjacji z Makro. W 1998 roku był w zarządzie miasta, miał obowiązek nadzorować pracę Jakubowicza - podkreślają radni miejscy.

Może się jeszcze udać

Magistrat ma jednak pomysł, jak wymusić na Makro zbudowanie drugiej jezdni ulicy Narodowych Sił Zbrojnych. W czasie najbliższych kilku lat miasto zamierza ruszyć z wielką przebudową ulic w tej części maista - Kleeberga, Jana Pawła II i Narodowych Sił Zbrojnych. - Będzie to tak duża inwestycja, że trzeba będzie od nowa ustalić wszystkie zjazdy z dróg - także te prowadzące do Makro. To będzie nasza jedyna szansa na zdobycie od Makro pieniędzy na przebudowę ulic - mówi Janusz Ostrowski, naczelnik wydziału budownictwa i inwestycji Urzędu Miejskiego. Makro zostanie postawione pod ścianą: zapłaci za przebudowę dróg, - będzie miało korzystne wjazdy na teren hipermarketu, nie zapłaci - będzie miało kiepski dojazd do hali.
- Może uda się nam uniknąć atmosfery szantażu. Jeżeli będzie przebudowa dróg na pewno będziemy rozmawiali z miastem o naszym udziale w tej przebudowie - zapowiada Słodki.

Nieletni za kółkiem? Są warunki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie