Bajka o taniej książce

Agnieszka Kaszuba
Wszystko przez drogą benzynę, która - jak spodziewają się księgarze - przełoży się na wzrost cen papieru.- Liczyliśmy, że w tym roku zgodnie wydamy mniej na podręczniki.

Wszystko przez drogą benzynę, która - jak spodziewają się księgarze - przełoży się na wzrost cen papieru.
- Liczyliśmy, że w tym roku zgodnie wydamy mniej na podręczniki. Uwierzyliśmy politykom, ale chyba się przeliczyliśmy - mówią Katarzyna i Wojciech Cimoszewscy. Mają czworo dzieci. Troje z nich już chodzi do szkoły. Najmłodsze rozpocznie naukę w tym roku. Na książki do tej pory wydawali około 700 zł. - To bardzo dużo w naszym domowym budżecie - mówią państwo Cimoszewscy.
Na tańsze podręczniki liczyła także Katarzyna Czapla, mama siedmioletniej Julki.
- We wrześniu Julka idzie do pierwszej klasy. Wyprawka jest kosztowna. Myślałam, że przynajmniej za książki uda się trochę mniej zapłacić - mówi Katarzyna Czapla.

Pomysł odszedł z Zielińskim?

Pomysł tańszych podręczników lansował były wiceminister edukacji Jarosław Zieliński (PiS). W marcu zawarł z wydawcami umowę o handlu podręcznikami szkolnymi, która obniżała ceny książek o 25 procent. Szkoły miały kupować podręczniki hurtowo od wydawców lub księgarzy i organizować kiermasze używanych książek.
- Mam nadzieję, że ministerstwo nie zrezygnuje z tego pomysłu. Będę walczyć teraz o to jako poseł - zapewnia Jarosław Zieliński.
Ministerstwo edukacji z nowym szefem Romanem Giertychem z LPR jest jednak sceptycznie nastawione do pomysłu. - To nie od nas zależy, czy podręczniki będą tańsze - odpowiada Krystyna Kierouozek z Departamentu Kształcenia Ogólnego Ministerstwa Edukacji. - Nie możemy narzucać cen wydawcom i marży księgarzom. Dyrektorzy szkół zostaną jednak zobowiązani do organizowania kiermaszów zarówno starych, jak i nowych książek. .

Kiermasze już są

Większość białostockich szkół już teraz myśli o takich kiermaszach. - Mamy także podpisane porozumienie z jedną z księgarni, która urządzi u nas kiermasz. W zamian uczniowie otrzymają rabat na podręczniki - Mariusz Łupiński, dyrektor II LO w Białymstoku.
Kiermasze używanych książek organizuje także Publiczne Gimnazjum nr 14.
- Staramy się nie zmieniać zbyt często podręczników. Ale listę z obowiązującymi książkami dajemy także wszystkim księgarniom na osiedlu i jeśli rodzice kupują nowe książki, wystarczy powiedzieć, że dziecko chodzi do nas i otrzyma cały komplet podręczników - dodaje Włodzimierz Dąbrowski, dyrektor PG nr 14.

Nie będzie taniej, może być drożej

Księgarze, którzy w marcu zawarli porozumienie z wiceministrem Zielińskim teraz zmienili zdanie. Twierdzą, że to na nich spadłyby koszty porozumienia, bo szkoły kupowałyby podręczniki bez ich pośrednictwa. Podkreślają, że w tym roku książki nie będą tańsze niż w ubiegłym roku, bo musiałby być wydrukowane na gorszym papierze. - Jeśli jednak będzie gorszy papier, to taki podręcznik po roku nie będzie nadawał się do użytku - powiedział Andrzej Kalinowski, księgarz z Białegostoku.
Większość podręczników jest już gotowa. Z kolei za te, które czekają teraz na druk, możemy zapłacić więcej. Wszystko przez drogą benzynę, która - jak spodziewają się księgarze - przełoży się na wzrost cen papieru.
- Zapewnienia ministerstwa o tym, że książki mogą być dużo tańsze to zwykła propaganda - podkreślił Kalinowski.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie