Szczury w Białymstoku to prawdziwa plaga. Na których osiedlach w Białymstoku są szczury? OPINIE MIESZKAŃCÓW

Historia o szczurach, które dostały się do mieszkania białostoczanki, wywołała prawdziwe emocje i falę komentarzy mieszkańców Białegostoku. Dwa szczury weszły do łazienki przez sedes w bloku na Dziesięcinach, a nasi Internauci twierdzą, że gryzonie opanowały także inne osiedla.

Przypomnijmy, mieszkanka bloku na Dziesięcinach wstała w nocy do łazienki. Kiedy otworzyła drzwi, zobaczyła dwa szczury. Okazało się, że gryzonie po prostu wyszły przez sedes.

TU CZYTAJ SZCZEGÓŁY: Szczury na os. Dziesięciny w Białymstoku. Gryzonie weszły do mieszkania przez sedes

Artykuł wywołał spore emocje wśród białostoczan. Okazuje się bowiem, że szczury w naszym mieście to nic nowego. Czytelnicy wymieniają ulice i osiedla, gdzie gryzonie te są prawdziwym problemem.

- Mieszkałam na Zielonych Wzgórzach i spotkała mnie taka sama sytuacja. Szczur wszedł przez sedes w mojej toalecie. Bardzo się przestraszyłam – zadzwoniła do redakcji jedna z naszych Czytelniczek. - Walka ze szczurami nic nie dała, więc w końcu się wyprowadziłam.

- Ale nowina, szczury u nas na Hallera są od dawna, i w piwnicach, i na ostatnim piętrze. Z toalety jeszcze na szczęście nie wyskakują – pisze na fanpage’u Porannego Agnieszka.

- Na Piasta są wszędzie. Po placach sobie chodzą i nie zwracają uwagi na ludzi. Raz kot gonił szczura, po kilku okrążeniach dookoła śmietnika kot się poddał – opowiada z kolei Adrian.

- Wykładanie tej samej trutki nie ma sensu. Co z tego, że padnie w roku kilka szczurów, jak populacja zwiększy się o tysiąc. Poczekajcie, jak zaczną przegryzać rury harmonijkowe. Miałem taki przypadek na Antoniuku. Pomoże tylko zalewanie wszystkich rur domestosem i wytrucie na własną rękę szczurów nową trutką. Co jakiś czas kret i wymiana rur kanalizacyjnych na PCV, a nie wygodne i ładnie wyglądające z cienkiego plastiku – sugeruje na forum ~Gość~.

W komentarzach pod artykułem pojawia się również osiedle Wygoda, a także ulice Bema i Mickiewicza.

Wszystko przez dokarmianie szczurów

Administracja osiedla Dziesięciny II przyznaje, że problem ze szczurami jest, a przyczyniają się do tego sami mieszkańcy, wyrzucający resztki jedzenia na przyblokowe trawniki. Podobnego zdania jest również wielu Internautów.

- Ludzie kładą żarcie pod śmietniki, na studzienki, na trawę, gdzie popadnie. Tym "mądrym" babom nie da się wytołkować, że krzywdzą wszystkich naokoło, łącznie z ptakami, bo ich się też nie dokarmia chlebem i bułeczkami z ziarnem. Po co szczur ma jeść trutkę, jak ma ucztę pod śmietnikiem? Trzeba zacząć od przyczyny, a nie usuwać skutki ludzkiej głupoty - pisze na forum.poranny.pl zbulwersowana ~mieszkanka D2~.

- Wkurza mnie to, bo wyprowadzając psa zbieram kupę, by przy następnym spacerze w nią nie wleźć. A chwilę potem brodzę w starym gulaszu z rozpapranym chlebem. Ohyda – opisuje na Facebooku Izabella.

Czytaj też: 16-kilogramowy szczur zabity pod Białymstokiem

W komentarzach często pojawia się temat stawianych na osiedlu karmników.
- W piwnicach trutek praktycznie nie ma. Sami naganiają szczury, stawiając karmniki przy blokach, gdzie ludzie sypią chleb. W dzień dokarmiają się tam gołębie i wrony, a w nocy szczury – pisze ~Mieszkaniec d2~.

- Szczury były i będą, dopóki tzw. "ekolodzy" nie przestaną ich karmić. Jak prosiłam o zlikwidowanie karmnika przed moim blokiem, to pokazano mi pismo z sąsiedniego bloku z podpisami, że chcą karmnik. No to mają karmnik i szczury w komplecie – twierdzi z kolei internautka ~z Gajowej~.

Koty poradziłyby sobie ze szczurami, ale...

Część internautów twierdzi również, że w mieście nie byłoby problemu szczurów, gdyby nie "walka" z bezpańskimi kotami.

- Tak, dalej walczcie z dzikimi kotami, trujcie je i wymieniajcie okienka piwniczne na maciupeńkie, a zeżrą was szczury. Ludzie nie wiedzą, ile dla szczura czy myszy znaczy zapach kota. W domu mam dwa koty i życzę powodzenia szczurowi, który wlezie przez sedes, zwłaszcza, że w łazience jest kuweta – pisze na fanpage’u Porannego BaśBaś.

Podobnego zdania jest białostocki magistrat.
- Występowanie kotów i ich bytowanie na terenie piwnic w blokach powoduje, że populacja szczurów jest kontrolowana. Niestety, niektóre spółdzielnie uniemożliwiły kotom wolno żyjącym dostęp do piwnic – komentuje Anna Kowalska z Departamentu Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego w Białymstoku.

Miasto twierdzi, że problemu nie ma

Są też głosy, że obecności szczurów w Białymstoku winna jest nie tylko spółdzielnia.

- Szczury w mieście to nie wina spółdzielni a prezydenta - twierdzi ~Staś~ .
- Miasto nie ma problemów ze szczurami, bo o swoje tereny dba, tzn. monitoruje miejsca, gdzie potencjalnie mogą występować szczury lub wcześniej występowały i regularnie przeprowadza deratyzację, zgodnie z regulaminem utrzymania czystości i porządku uchwalonym przez Radę Miasta i obowiązującym w Białymstoku – tłumaczy Anna Kowalska.

Miasto przeprowadza deratyzacje się dwa razy w roku, w wyznaczonych miejscach. To najczęściej okolice mostów i kładek na rzece Białej oraz na cieku Dolistówka. Specjalistyczna firma zajmuje się tym wiosną, w marcu i kwietniu, oraz jesienią, od września do listopada.
- Skuteczność naszych działań potwierdza brak jakichkolwiek skarg i informacji ze strony mieszkańców o występowaniu szczurów na terenach, które są w utrzymaniu miasta – dodaje Anna Kowalska.

Zobacz koniecznie: Ul. Radzymińska: Szczury wylazły po deszczu. Ulewa ujawniła ich gniazdo (zdjęcia)

Wideo

Magda Ciasnowska

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

13.09.2018, 09:33

"Mieszkałam na Zielonych Wzgórzach i spotkała mnie taka sama sytuacja. Szczur wszedł przez sedes w mojej toalecie. Bardzo się przestraszyłam – zadzwoniła do redakcji jedna z naszych Czytelniczek."

Ja wiem, że w pracy dziennikarza wymyślanie tego typu bzdur to chleb życia codziennego, ale proszę ja was, chociaż poudawajcie trochę, że to na serio xD naprawdę mamy uwierzyć, że ktoś wykonał do was telefon żeby poinformować o tym, że zobaczył w swoim mieszkaniu szczura i się wystraszył?

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3