Sokółka: Cud w Sokółce uroczysta msza [zdjęcia]

W kaplicy w kościele Św. Antoniego w Sokółce, uroczyście umieszczono do publicznej adoracji relikwiarz z Cząstką Ciała Pańskiego.

1/7
Fot. Ks. Jarosław Cielecki/dziennikpolski24.pl
W 2009 r. w sokólskim kościele kapłan upuścił na posadzkę komunikant w trakcie udzielania komunii. Zgodnie z obwiązującymi w takiej sytuacji zasadami został on umieszczony w specjalnym naczyniu, by rozpuścił się w wodzie. Po tygodniu pojawiła się na nim plama, sprawiająca wrażenie krwi. Komunikant poddano specjalistycznym badaniom. Specjaliści patomorfolodzy z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku uznali, że materiał jest cząstką mięśnia sercowego w agonii. Wydarzenia te nazwano wówczas "cudem" w Sokółce.

W niedzielnych uroczystościach w Sokółce wzięły udział tłumy wiernych w tym liczne pielgrzymki. Nabożeństwu przewodniczył metropolita białostocki abp Edward Ozorowski.

Z kaplicy na plebanii, najpierw na ołtarz przed kościołem, a potem do Kaplicy Matki Bożej Różańcowej w kościele przeniesiono do adoracji przez wiernych kustowię, czyli rodzaj relikwiarza z Cząstką Ciała Pańskiego: białą tkaniną (korporałem), na którym widać krwawą półkolistą plamę o wymiarach około 1,5 cm na 1,5 cm oraz monstrancję z Najświętszym Sakramentem gdzie będą się znajdować na stałe. Kustowia stoi za pancerną szybą.

Metropolita mówił w homilii, że zdarzało się w historii, iż "substancja ciała Chrystusa lub jego krwi stawała się dostępna zmysłom człowieka". Tak też stało się w Sokółce" - powiedział. Wyjaśnił, że badania przeprowadzone przez patomorfologów "potwierdzają empirycznie to, co przyjmujemy wiarą ewangeliczną".
∨ Czytaj dalej

"Doświadczenie wiary dopuszcza doświadczenie przyrodnicze, ale do niego się nie sprowadza (...) Tak więc to co w wydarzeniu w Sokółce było ciałem Chrystusa jest nim i teraz, tyle że w inny sposób" - mówił.

Metropolita powiedział też, że Bóg daje wiernym znaki, czyni cuda zwykle po to, by umocnić wiarę lub ją przywrócić. "To co się wydarzyło w Sokółce wiążemy z wiarą. Ma na być tak mocna, by to co niemożliwe stawało się możliwe. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego" - podkreślił abp Ozorowski i dodał, że wszędzie gdzie sprawowana jest najświętsza ofiara dokonuje się cud eucharystyczny "to jednak w Sokółce został od zdwojony, a cud wiary został umocniony cudem empirycznym".

Wydarzenia z 2009 roku w Sokółce badała w 2010 r. komisja kościelna i uznała, że w sprawie tych zjawisk eucharystycznych "nie było ingerencji osób trzecich", co znaczy, że nie są mistyfikacją. Akta sprawy są w Nuncjaturze Apostolskiej w Warszawie i w Watykanie.

Rzecznik Kurii Metropolitalnej w Białymstoku ks. dr Andrzej Dębski powiedział PAP, że kwestia uznania cudu eucharystycznego w Sokółce leży w gestii Watykanu. Dodał, że nie należy się spodziewać szybkich decyzji w tej sprawie. Kościół będzie obserwować czy będzie się rozwijał kult w tym miejscu, czy będą miały miejsce niewytłumaczalne zjawiska takie jak np. uzdrowienia czy nawrócenia - wyjaśnił.

Dwa najbardziej znane tego rodzaju zdarzenia jak to w Sokółce, które stały się obiektem kultu, to przede wszystkim cud eucharystyczny z VIII wieku z Lanciano we Włoszech, gdzie hostia zamieniła się w okrągły fragment serca ludzkiego. Badania potwierdziły, że to tkanka ludzka. To także wydarzenie z 1263 roku z włoskiej Bolseny, gdzie na fragment korporału (białego płótna) z hostii kapała krew ludzka. Badania lekarskie potwierdziły, że była to rzeczywiście krew.


PAP
źródło: PAP

Więcej na temat

Komentarze (15)

avatar
avatar
Jerzy (gość)

Ja również wierzę w cud w Sokółce.Wybieramy się tam ze znajomymi.Jezus daje znaki,ale Judaszów"jest bardzo dużo.Współczuję Ci biedny emerycie z powodu małego móżdżku i małej wiary

avatar
Maria (gość)

Wierzę w Cud. Od czasu do czasu Bóg przypomina o sobie ludziom małej wiary. Dlaczego nie miałby tego uczynić własnie teraz? w Polsce? Cieszmy się, że mamy takie miejsce. Jestesmy za głupi, za prymitywni aby ogarnąć istotę Stwórcy. W swej bucie zachowujemy się jak robak w jabłku, który uważa, że zna świat bo poznał jabłko....Więcej pokory!!!!!

avatar
Czesio (gość)

"...Czym głupszy naród tym więcej cudów. Co z tą Polską ??? " - pisze gość.
Drogi gościu- jśli nie mmożesz pojąć wiary i jej praw zawartch w filozofii wiary w Boga, to chociaż radzę Ci postudiować filozofię grecką i pojęcie "logos", które to pozwoli ci zorientować się , iż nie należysz do gatunku ludzkiego. A skoro nie wierzysz , iż zostałeś stworzony na obraz i podobieństwo Jego, to musisz przyjąć inną sobie pewnie filozofię i wiarę- iż pochodzisz od małpy. I tu już powinno być wszystko jasne. Twój byt zależy od "ludzi". przykład; małpy w ZOO dostją pożywienie, wikt i opierunek od ludzi. Pozbawione tego i uwolnione do lasu - ginią. Tak się kończy byt takiego gatunku. i masz prawo tak rozumować - TAK czy jednak warto ? ..a to ju inna sprawa.
Kolejny przykład to twoje wypowiedzi zawarte w pytaniach – jak wyżej. Nie mjesteś wyjątkiem. Takich jednostek gatunkowych jest na świecie coraz więcej; a przejawy tego odzwierciedlają tęsknoty do wchodzenia na „ drzewo”, co jest przeciwne dla człowieka; TEN „ stąpa mocno po ziemi. Powodzenia w dochodzeniu swojego drzewa „genealogicznego”. Nie wiem tylko czy takiemu pomoże nawet modlitwa – skoro Pan stworzył nas całkowicie dla Swoich innych celów

avatar
Wierna Bogu (gość)

"...Blogoslawieni Ci ktorzy nie widzieli,a uwierzyli." Po co te glupie komentarze,Bóg nam daje kolejny dowód,a niektorzy nadal mysla,ze zycie sie konczy na ziemi.Opanujcie sie.

avatar
Emeryt nr2 (gość)

Użyteczny ze względu na rozpowszechnienie zdarzenia. Wielu ludzi po prostu o tym nie wie.
Przyjdzie i czas na Ciebie Panie Emerycie że pójdziesz do Sokółki na kolanach...!!!...

avatar
gość (gość) emeryt

A ja myślę, że emeryt może jeszcze zdąży uwierzyć w cuda i na kolanach wróci do BOGA, zgodnie z mądrym przysłlowiem : Jak trwoga ..... Pozdrawiam serdecznie

avatar
Zbyszek (gość)

Współczuję tobie ''emerycie'' małej wiary. Prostota umysłu i zawężone myślenie już tu wiele nie zmieni. Szkoda żeby więcej nad tym się rozpisywać.
Ja głęboko wierzę w cud w Sokółce i mam zamiar wybrać się tam z rodziną. Tracą dużo ludzie którzy w pędzącym życiu nie zauważają Boga obok siebie. W życiu liczy się dla nich pieniądz, posiadanie. Mam takich ludzi obok siebie w pracy, ich życie jest puste polega właściwie na konsumpcji. Pozdrawiam mieszkańców Sokółki. Macie wielkie szczęście że możecie być świadkami tego na co dzień mieszkając w Sokółce.

avatar
Robert (gość)

kustodię, nie kustowię. Czasami warto sprawdzić co się pisze a nie pisać "z głowy". Co do Lanciano, to w sumie niesamowite jest to, że jest to fragment mięśnia sercowego, a z tego co czytałem to grupa krwi z Lanciano, z całunu, z Orvieto i kilka innych jest taka sama

Wybierz kategorię