Wybierz region

Wybierz miasto

    Żubry Białystok pokonały Polonię II Warszawa 108:60

    Autor: uwagi_nm@poranny.pl

    2005-10-10, Aktualizacja: 2005-10-10 11:19

    Byliśmy zespołem dojrzalszym, dobrze rozłożyliśmy siły i mieliśmy bardziej wyrównany skład – podsumowuje kolejne zwycięstwo swojego zespołu trener Jerzy Karpiuk.

    Byliśmy zespołem dojrzalszym, dobrze rozłożyliśmy siły i mieliśmy bardziej wyrównany skład – podsumowuje kolejne zwycięstwo swojego zespołu trener Jerzy Karpiuk. Żubry Białystok pokonały przed własną publicznością Polonię II Warszawa 108:60

    Przed meczem szkoleniowiec Podlasian mówił, że wszystko będzie zależało od składu jaki przywiezie stołeczna ekipa. Ekstraklasa co prawda nie gra jeszcze, ale w Warszawie w weekend rozgrywany był turniej towarzyski. Trener Karpiuk zapewniał, że spodziewa się trudnej przeprawy, bo nawet jeśli Polonia II nie wystawi doświadczonych zawodników, to młodzi też mogą być niebezpieczni.
    Okazało się, że rezerwy ekipy z ekstraklasy nie przywiozły najmocniejszego składu. Zespół oparty był przede wszystkim o graczy z rocznika 1987.
    Krzysiek, żyjesz?
    Żubry nie mogły przeciwstawić im najsilniejszej drużyny. Cały czas na kontuzję kolana uskarża się Marcin Krajewski. Zawodnik przeszedł badania – USG i rezonans magnetyczny, które nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Noga jednak w dalszym ciągu go boli. Krajewski mecz spędził na ławce rezerwowych. Podobnie jak Przemysław Zadykowicz, który doznał urazu na zajęciach.
    Pod nieobecność Krajewskiego trener Karpiuk zdecydował w pierwszej piątce wystawić Rafała Kulikowskiego. Młody koszykarz w porównaniu z zeszłym sezonem uczynił znaczny postęp. Notuje coraz lepsze występy i więcej czasu spędza na parkiecie.
    Spotkanie zgodnie z tym, do czego przyzwyczaiły kibiców Żubry, rozpoczęło się od prowadzenia białostoczan. Dwa razy z rzędu zza linii 6,25 m trafił Tomasz Kujawa. Trzy punkty dołożył Paweł Czech i Podlasianie prowadzili 9:2.
    Polonia II próbowała walczyć i braki nadrabiała ambicją. Kiedy rywale odrabiali straty trener Karpiuk reagował natychmiast. Jego zespół szybko się zbierał i rzutami z dystansu powiększał przewagę.
    – Formacje za zasłonach, rozmawiaj – krzyczał kierownik Polonii II.
    – Krzysiek, żyjesz – wrzeszczał trener Krzysztof Lubaszka.
    Szkoleniowiec stołecznej ekipy bardzo przeżywał mecz i żywiołowo reagował na zagrania swoich podopiecznych, a ci z biegiem czasu stawali się coraz bardziej bezradni.
    Kontuzja Monacha
    Po zmianie stron przewaga białostoczan wzrosła do 20 punktów. W trzeciej kwarcie Podlasianie zostali osłabieni. Kontuzji kolana doznał Marcin Monach. Pierwsza diagnoza brzmiała naderwane więzadło poboczne. Gdyby to się potwierdziło przerwa tego zawodnika w występach byłaby długa. – Mam nadzieję, że nic poważnego się nie stało. Po badaniach będziemy się martwić. Nie jesteśmy teraz w najlepszej sytuacji. Możemy stracić kolejnego wysokiego zawodnika. Przed meczem z Harmattanem Gniewkowo, który będzie należał do faworytów ligi nie wygląda to dobrze – ocenił szkoleniowiec Żubrów.
    Polonia II nie była w stanie wykorzystać braku drugiego podstawowego gracza. Nie do zatrzymania był Kujawa, który raz po raz trafiał za trzy punkty. Kapitan Żubrów był najskuteczniejszym koszykarzem na boisku.
    – Zaprezentowaliśmy dobrą skuteczność z dystansu. Obrona strefowa w trzeciej kwarcie sprawiała rywalom dużo kłopotów. Uzyskaliśmy taką przewagę, która odebrała przeciwnikom ochotę do gry – podsumowuje trener Karpiuk.

    Sonda

    Które miejsce zajmie Jagiellonia w obecnym sezonie II ligi

    • 2-3 (40%)
    • niższe niż 10 (40%)
    • 1 (20%)
    • 4-10 (0%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.