Wybierz region

Wybierz miasto

    Wysłać posłów po zdrowie

    Autor: Anna ŁUBIAN

    2005-10-14, Aktualizacja: 2005-10-14 06:00

    To dwie z największych bolączek naszej służby zdrowia. - Białostockie Centrum Onkologii ma najnowocześniejszy sprzęt, ale chorzy leżą w salach, które standardem przypominają XIX wiek - ocenia Krzysztof Tołwiński, ...



    To dwie z największych bolączek naszej służby zdrowia. - Białostockie Centrum Onkologii ma najnowocześniejszy sprzęt, ale chorzy leżą w salach, które standardem przypominają XIX wiek - ocenia Krzysztof Tołwiński, wicemarszałek odpowiedzialny za służbę zdrowia.

    To konieczność
    Wystarczy odwiedzić sale chorych na onkologii, żeby przekonać się, że ma rację. Jedna, ciasna ubikacja na cały oddział, z sufitów odpadają prawie trzydziestoletnie kasetony. Wokół łóżek na onkologii ginekologicznej są grube, odrapane ściany. Były potrzebne kilkanaście lat temu, kiedy jeszcze nowotwór szyjki macicy był leczony promieniotwórczym radem. Teraz tylko straszą. - To nasze ściany płaczu. W pęknięcia możemy, tak jak Ojciec Święty, wkładać prośby do Boga - mówią pacjentki.
    Ale to nie jedyna pilna sprawa w lecznictwie. Ważne jest także wybudowanie Oddziału Intensywnej Terapii przy Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym. Tu chodzi o nasze życie. Teraz w całym mieście jest około 30 łóżek intensywnej terapii. To za mało. Przekonały się o tym osoby, biorące udział w akcji ratowniczej po katastrofie pod Jeżewem. - Całe szczęście, że nie było wielu rannych w stanie krytycznym. Gdyby było ich więcej, po prostu mogłoby zabraknąć łóżek reanimacyjnych. Wówczas trzeba by podejmować tragiczne decyzje: komu są one bardziej potrzebne - mówi jeden z lekarzy.

    Pomożecie?
    Aby do tego nie dopuścić Wojewódzki Szpital Zespolony chce wybudować OIOM z ośmioma łóżkami. Ma powstać w budynku, w którym obecnie znajduje się kuchnia i stołówka. Jego adaptacja i wyposażenie ma kosztować około 7 milionów złotych.
    - Mamy już zagwarantowane pieniądze z unijnego funduszu ZPORR. To ponad trzy miliony złotych, które zamierzamy przeznaczyć na sprzęt. Ale brakuje nam pieniędzy na przebudowę - mówi Danuta Zawadzka, szefowa Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego.
    - W sumie na onkologię i zespolony potrzebujemy 12 milionów złotych - wylicza Krzysztof Tołwiński. - To dużo. Samorząd podlaski nie ma takich pieniędzy. Dlatego zaraz po zaprzysiężeniu będziemy wysłać listy błagalne do posłów z PO i PiS. Myślę, że są to właściwe osoby na właściwym miejscu i zechcą nam pomóc - dodaje Tołwiński.

    Pomożemy!
    Deklaracje pomocy już teraz składają przedstawiciele obydwu partii: - To bardzo ważne działania dla naszego regionu. Oczywiście, samorząd może liczyć na nasze wsparcie - mówi Robert Tyszkiewicz, poseł-elekt z ramienia PO. Dodaje, że PO ma już przygotowany plan naprawy służby zdrowia i będzie jej poświęcał wiele uwagi.
    Podobnego zdania jest Krzysztof Jurgiel poseł-elekt PiS: - Konieczność remontu onkologii nie budzi żadnych wątpliwości. Powinny być tam takie warunki, jak na nowej ginekologii przy Warszawskiej. Podobnie jest z OIOM-em. Bez niego szpital nie jest w stanie skutecznie nieść pomocy i funkcjonować na rynku.

    Sonda

    Które miejsce zajmie Jagiellonia w obecnym sezonie II ligi

    • 2-3 (40%)
    • niższe niż 10 (40%)
    • 1 (20%)
    • 4-10 (0%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.