Wybierz region

Wybierz miasto

    Stoimy

    Autor: (tż, an, aga)

    2005-10-19, Aktualizacja: 2005-10-19 06:00

    Urzędnicy zapewniają, że objechali wczoraj zakorkowany Białystok. Na razie jednak nie ma decyzji, by ułatwić kierowcom życie i otworzyć dla ruchu Lipową. – Objechałem remontowane ulice rano i po południu.



    Urzędnicy zapewniają, że objechali wczoraj zakorkowany Białystok. Na razie jednak nie ma decyzji, by ułatwić kierowcom życie i otworzyć dla ruchu Lipową.
    – Objechałem remontowane ulice rano i po południu. Nie było źle. Pojadę jeszcze w środę w godzinach porannego szczytu, potem trzeba będzie podjąć decyzję, czy pisać wniosek do prezydenta o otwarcie Lipowej – mówi Janusz Ostrowski, naczelnik wydziału budownictwa I inwestycji, który prowadzi remonty Kalinowskiego, Liniarskiego i Zwierzynieckiej I który zacznie 26 października remont Skłodowskiej.
    Miasto objechał także naczelnik zarządu dróg.
    – Nie ma dużych utrudnień, ruch odbywa się płynne – ocenia Andrzej Ciechanowicz, szef Zarządu Dróg i Transportu. – Jak jechałem? Ze Składowej pojechałem na Zwierzyniecką, potem przez 11 Listopada i dalej na Słonimską, do magistratu. Wracałem prze Legionową, przy skrzyżowaniu ze Skłodowskiej stałem jedną zmianę świateł. Ale to normalne. Na pewno nie będę występował z wnioskiem o otworzenie ulicy Lipowej dla ruchu. Jeśli wydział budownictwa złoży taki wniosek, pewnie go poprzemy.
    Postałem w koreczkach. Myślę, że otwarcie Lipowej to tylko kwestia czasu. Nie wiem na razie jakie to będzie otwarcie – czy dla wszystkich pojazdów, czy tylko dla autobusów – mówi z kolei Krzysztof Sawicki, wiceprezydent Białegostoku odpowiadający za komunikację w mieście.
    Użytkownicy dróg nie mają wątpliwości, że bez otwartej Lipowej czasu remontów przeżyć się nie da. Autobusy – nie tylko te jadące przez Liniarskiego czy Kalinowskiego – były wczoraj opóźnione nawet po 15 minut.
    Awanturował mi się pasażer, że autobus odjeżdża kilka minut przed czasem z rozkładu. Musiałem mu tłumaczyć, że ten autobus z rozkładu przyjedzie na przystanek dopiero za kilkanaście minut, że ja jadę z wcześniejszym, spóźnionym kursem – gorzko śmieje się jeden z kierowców.
    Korki odczuli też kierowcy karetek pogotowia, którzy najczęściej jechali jednokierunkową dziś ulicą Liniarskiego. – Jeśli będziemy mieli pacjenta w ciężkim stanie, to włączymy sygnały świetlne i dźwiękowe i będziemy jechać pod prąd. Mamy takie prawo i będziemy z niego korzystać, gdy będzie chodzić o ratowanie życia. Kierowców proszę o wyrozumiałość – zapowiada Ryszard Wiśniewski, szef białostockiej Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego.
    Policjanci oceniają, że na czas remontów władze miasta powinny przywrócić ruch na deptaku. – Ruch w centrum na pewno zostałby rozładowany – uważa nadkomisarz Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy podlaskiej policji. – Wczoraj sam przekonałem się, co znaczy w godzinach szczytu przedostać się przez centrum Białegostoku. Remonty i ich skutki widać na każdym kroku.

    Sonda

    Które miejsce zajmie Jagiellonia w obecnym sezonie II ligi

    • 2-3 (40%)
    • niższe niż 10 (40%)
    • 1 (20%)
    • 4-10 (0%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.