Wybierz region

Wybierz miasto

    Ptasia grypa nie poraziła cen

    Autor: Maryla Pawlak Żalikowska

    2005-10-11, Aktualizacja: 2005-10-12 07:30

    Tymczasem zaczęliśmy się obawiać, że ptasia grypa spowoduje likwidacje ferm za granicami Polski, skutkiem czego polski kurczak zyska rynek zbytu i znowu stanie się droższy. Upał podgrzał ceny...



    Tymczasem zaczęliśmy się obawiać, że ptasia grypa spowoduje likwidacje ferm za granicami Polski, skutkiem czego polski kurczak zyska rynek zbytu i znowu stanie się droższy.

    Upał podgrzał ceny...

    - W wyniku lipcowych upałów w fermach, które nie były przystosowane do tak wysokich temperatur, padła część piskląt kurczaków - mówi Walenty Śliżewski, kierownik działu handlowego w PSS "Społem" w Białymstoku. - Konsekwencją było zachwianie podaży i popytu na rynku. Brak kurczaków spowodował bardzo duży wzrost cen. Najwyższą cenę, nie tylko w tym roku, ale od dawien dawna, zanotowaliśmy w naszych sklepach 13 sierpnia. Wtedy kilogram kurczaka kosztował 6,99 zł.

    ... wrzesień je schłodził

    Na początku września cena w Społem spadła, najpierw do 6,29 zł za kg, by pod koniec miesiąca osiągnąć 5,99 zł za kg.
    - Po lecie zostały obudowane stada kurcząt w fermach, nastąpiła równowaga podaży i popytu. Dlatego możemy spodziewać się stabilizacji ceny, a nie można nawet wykluczyć, że nawet jej dalszego spadku - zapowiadał dwa tygodnie temu Walenty Śliżewski.
    I rzeczywiście - wczoraj w sklepie przy ul. Suraskiej za kilogram kurczaka trzeba było zapłacić 5,49 zł. A w PMB markecie i Markecie abc 4,99 zł.

    Wirus nie grozi cenom

    Jednak weekendowe komunikaty o przypadkach ptasiej grypy w Turcji czy Rumuni wywołały niepokój. Wyniszczenie stad drobiu poza granicami polski może otworzyć rynki zbytu naszym producentom i podbić ceny w kraju.
    - Na razie nie zanotowaliśmy żadnych sygnałów, żeby dostawcy szykowali się do podniesienia cen - powiedziała nam wczoraj Czesława Skoczko z działu handlowego PSS Społem.
    - W ciągu miesiąca cena spadła z 5,99 zł za kilogram o złotówkę - wyjaśnia Janusz Szmurło, dyrektor handlowy sieci PHU Market. - Dalszych obniżek nie widać, ale dostawcy nie sygnalizują nam też zamiaru podwyżek. Chociaż, nie ukrywam, że sytuacja może się gwałtownie zmienić. Wszystko zależy od sygnałów na temat ptasiej grypy, która jak na razie jest jeszcze daleko od nas.
    Jak się dowiedzieliśmy Agrikur z Krypna też nie zamierza w najbliższym czasie weryfikować cen w górę. Firma ma zapasy kurczaków, a - jej zdaniem - rynek jest stabilny.

    Nadal kupujemy drób

    Okazuje się, że według handlowców konsumenci nie uciekają też od kupowania kurczaków ze strachu przed wirusem.
    - Sprzedaż jest na dobrym poziomie i nie docierają do nas żadne odgłosy, że konsument odwraca się od drobiu - zgodnie oceniają Czesława Skoczko ze Społem i Janusz Szmurło z PHU Market.
    - Zgodnie z obecnie panującą wiedzą, wirus ginie w temperaturze 70 stopni. Nasze źródła mięsa są pod specjalnym nadzorem a wszystkie tuszki są parzone podczas uboju - dodaje Wiktor Sidorczuk, prezes PMB Market. - Wydaje się, że raczej obserwujemy odwrotną relację. Ceny stały się na tyle korzystne, że raczej widać wzrost obrotu drobiem, niż jego spadek.

    Sonda

    Które miejsce zajmie Jagiellonia w obecnym sezonie II ligi

    • 2-3 (40%)
    • niższe niż 10 (40%)
    • 1 (20%)
    • 4-10 (0%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.