Wybierz region

Wybierz miasto

    Powrót pechowca

    Autor: kw

    2005-10-11, Aktualizacja: 2005-10-11 10:54

    Kobeszko od prawie roku prześladuje pech. W poprzednim sezonie złapał wysoką formę, strzelił osiem goli i pod koniec rundy jesiennej nabawił się groźnej kontuzji kolana.



    Kobeszko od prawie roku prześladuje pech. W poprzednim sezonie złapał wysoką formę, strzelił osiem goli i pod koniec rundy jesiennej nabawił się groźnej kontuzji kolana. Wrócił do drużyny na ostatni mecz z Arką Gdynia i wiele sobie obiecywał po nadchodzących rozgrywkach. Zaczął udanie, od bramki w starciu ze Śląskiem Wrocław. Nie cieszył się długo, bo po kilku minutach złamał obojczyk. Był załamany, ale cierpliwie leczył uraz tylko po to, by kilkanaście dni temu na treningu... złamać rękę.

    Mogła być asysta

    Szczęście w nieszczęściu, że tym razem uraz nie był na tyle groźny, by wykluczyć go z gry i palący się do występów napastnik Jagi mógł zagrać z Górnikiem w Polkowicach.
    – To tylko kilka minut w końcówce, ale cieszę się, że w ogóle zagrałem. Szczerze przyznam, że w tej chwili nie jestem gotowy do walki przez 90 minut. W Polkowicach miałem nawet wielką szansę na asystę, podając do Jacka Markiewicza. Niestety, nie udało się – opowiada Kobeszko.
    Zawodnik gra w specjalnym opatrunku, który zastępuje noszony na co dzień gips.
    – Na pewno jest pewien dyskomfort przy poruszaniu się na boisku. Muszę uważać, by nie upaść na złamaną rękę. Ale mogło być gorzej. Opatrunek jest lekki i nie utrudnia startu do piłki, czy wyskoku – dodaje białostocki napastnik.

    Przygotowania do wiosny

    Kobeszko nie załamuje się ogromnym pechem, który go prześladuje i stara skupić się na przyszłych występach i walce z Jagą o ekstraklasę.
    – W sumie to chciałbym, żeby ten zły, stracony dla mnie rok już się skończył i żebym mógł przygotować się do rundy wiosennej. Radość z powrotu zmącił mi rezultat z Polkowic, bo nie dowieźliśmy do końca korzystnego rezultatu. Fajnie, że inni grają dla nas, ale nie oglądamy się na to. Gdybyśmy nie zgubili kilku punktów, już teraz nasza przewaga nad rywalami byłaby znacząca. Ale mamy przecież w zapasie zaległe spotkanie i jesteśmy liderami. Nie jest zatem źle – kończy napastnik żółto-czerwonych.
    Kobeszko i jego kolegów czeka w sobotę ciężki mecz z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. W ramach przygotowań do niego podopieczni trenera Adama Nawałki zmierzą się dziś na stadionie Hetmana przy ul. Słonecznej z czwartoligowym Piastem Białystok. Początek o godz. 16.

    Sonda

    Które miejsce zajmie Jagiellonia w obecnym sezonie II ligi

    • 2-3 (40%)
    • niższe niż 10 (40%)
    • 1 (20%)
    • 4-10 (0%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.