Wybierz region

Wybierz miasto

    II liga: Dziś Jagiellonia Białystok gra w Polkowicach z Górnikiem

    Autor: (kw)

    2005-10-07, Aktualizacja: 2005-10-07 12:06

    Trudna potyczka czeka dziś Jagiellonie Białystok. Żółto-czerowni zmierza się na wyjeździe z Górnikiem Polkowice, który dziewięć z dotychczasowych dziesięciu punktów zdobył na własnym terenie.

    Trudna potyczka czeka dziś Jagiellonie Białystok. Żółto-czerowni zmierza się na wyjeździe z Górnikiem Polkowice, który dziewięć z dotychczasowych dziesięciu punktów zdobył na własnym terenie.
    Spotkanie zapowiada się atrakcyjnie z kilku powodów. Jagiellonia dobrze spisuje się na wyjazdach, gdzie nie przegrała jeszcze ani razu i w każdym występie strzelała gole. Białostoczanie nie dopuszczają do siebie myśli, by mieli nie zwyciężyć stracił przodownictwo w tabeli. Górnicy zagrają o przyszłość swego trenera Marka Koniarka, który jest bliski utraty posady. U siebie są groźni, więc w myśl przysłowia – na polkowickim stadionie powinna trafić kosa na kamień.
    Trener Adam Nawałka będzie zmuszony do kilku roszad w składzie w porównaniu z ostatnim starciem ze Szczakowianką Jaworzno. Przede wszystkim urazy wyłączyły parę stoperów – Adriana Napierałę i Roberta Kolasę. Na środek obrony wróci Łukasz Nawotczyński, a w wyjściowym składzie szansę na debiut może otrzymać Michał Trzeciakiewicz. Alternatywą dla „Trzeciego" jest Krzysztof Zalewski, który wraca do meczowej osiemnastki.
    Nie ma fatum
    Po bladym występie w Jaworznie, na ławkę rezerwowych trafi zapewne Ariel Jakubowski, a jego miejsce po prawej stronie bloku defensywnego zajmie Przemysław Kulig. Po urazie wraca do zespołu lewy pomocnik Paweł Sobolewski, który zapewne zastąpi zmagającego się z kontuzją kciuka Remigiusza Sobocińskiego.
    Jadze do tej pory polkowicki stadion nie służył. Żółto-czerwoni grali tam dwukrotnie i nie zdobyła bramki, remisując 0:0 i przegrywając 0:2.
    – Nie sądzę, by ciążyło na nas jakieś fatum. Przełamiemy się i na pewno strzelimy o jednego więcej gola, niż przeciwnicy – twierdzi napastnik żółto-czerwonych Tomasz Pawlak, który dobrze zna rywali, bo wiele lat spędził w ekipie lokalnego rywala polkowiczan – Polaru Wrocław.
    – Znam kilku piłkarzy Górnika: Krystiana Lamberskiego, Tomasza Moskala, Zbigniewa Murdzę. Wiemy, że to ekipa własnego stadionu, ale jedziemy do nich z myślą o trzech punktach – dodaje Pawlak.
    Koniarek gra o posadę
    Górnik przeżywa kryzys. Co prawda 3 września sprawił lanie Szczakowiance, wygrywając aż 7:0, ale później było juz tylko gorzej. Polkowiczanie przegrali cztery razy z rzędu. Boisko górników odczarował niedawno Kujawiak Włocławek, zwyciężając 2:0. Działacze tracą cierpliwość. Już podjęli decyzję o zwolnieniu Koniarka, ale później wycofali się z niej. Nikt nie ukrywa, ze jeśli dziś miejscowi nie ograją Jagi, dotychczasowy szkoleniowiec straci posadę.
    Siła miejscowych to przede wszystkim atak Moskal – Murdza, ale także doświadczeni – Jacek Manuszewski i Rafał Hubschner. Podlaskim kibicom bardzo dobrze znani są Jakub Szmatuła i Krzysztof Smoliński. Pierwszy bronił kiedyś w Wigrach Suwałki, a drugi występował w Jagiellonii.
    Mecz Górnik – Jagiellonia rozpocznie się o godz. 19.30.

    Sonda

    Które miejsce zajmie Jagiellonia w obecnym sezonie II ligi

    • 2-3 (40%)
    • niższe niż 10 (40%)
    • 1 (20%)
    • 4-10 (0%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.