Wybierz region

Wybierz miasto

    Groźny króliczek

    Autor: kw

    2005-10-12, Aktualizacja: 2005-10-12 06:00

    - Jesteśmy króliczkiem doświadczalnym dla Jagi. Ale cieszymy się, że mamy szansę zagrać z tak silnym zespołem. Na pewno to nam się przyda - mówił przed pierwszym gwizdkiem trener Piasta Jacek Bayer.



    - Jesteśmy króliczkiem doświadczalnym dla Jagi. Ale cieszymy się, że mamy szansę zagrać z tak silnym zespołem. Na pewno to nam się przyda - mówił przed pierwszym gwizdkiem trener Piasta Jacek Bayer. Jak na "króliczka" ekipa z ulicy Elewatorskiej spisała się bardzo dobrze, przeprowadziła kilka pomysłowych ataków, skutecznie rozbijała akcje drugoligowców i nie musi się wstydzić swojej postawy.

    Kontry Piasta

    Jagiellończycy zaczęli w takim samym składzie, w jakim wybiegli w ostatnim meczu ligowym z Górnikiem Polkowice. Choć podopieczni trenera Adama Nawałki, górowali nad młodą ekipą Piasta wyszkoleniem technicznym i mieli optyczną przewagę, to brakowało im precyzji. Drugoligowcy tracili piłkę i nadziewali się na błyskawiczne kontry przeciwników. Już w 2 minucie Paweł Mudź znalazł się w sytuacji sam na sam z Adamem Stachowiakiem, strzelając w ręce bramkarza żółto-czerwonych. Później minimalnie spudłował z linii pola karnego Piotr Zdzichowicz, a tuż przed gwizdkiem na przerwę idealną okazję zmarnował Radosław Klepacki, uderzając w nogi Stachowiaka.
    Jaga tak dobrych sytuacji nie miała. Na uwagę zasługują jedynie indywidualna akcja Ernesta Konona i ostry strzał Pawła Sobolewskiego. W obu przypadkach bez zarzutu spisywał się strzegący bramki Piastowców Dawid Święciński.
    Po zmianie stron Nawałka wprowadził do gry zawodników walczących o miejsce w podstawowym składzie. Po raz pierwszy od czasu powrotu do kadry z "karnego zesłania" do rezerw bronił Andrzej Olszewski. Nie miał jednak zbyt wielu okazji do interwencji. Jego zmiennik - Andrzej Krzyształowicz, krótko po wejściu na boisku musiał wyciągać piłkę z siatki. Niezdecydowanie stoperów wykorzystał Emil Czarnowski, strzelając nie do obrony głową z kilku metrów.

    Szczupak Pawlaka

    Strata gola obudziła drugoligowców, bo chociaż mecz był tylko treningiem przed starciem z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, to przegrywać z czwartoligowcem nie wypada. Wyrównanie padło po ni to strzale, ni to dośrodkowaniu z rzutu wolnego Iwo Zubrzyckiego. Futbolówka wpadła w długi róg bramki Piasta. Wynik efektownym "szczupakiem" ustali Tomasz Pawlak, wykorzystując dogranie Ariela Jakubowskiego.
    - Piast okazał się rywalem dobrze ustawionym taktycznie. Piłkarze mieli za zadanie przede wszystkim wychodzenia na pozycje i szukania gry. Szczególnie dotyczyło to zawodników, którzy w ostatnim czasie nie wystąpili w meczu ligowym. Trzeba wyciągnąć wnioski z sytuacji, które rywal stworzył sobie w pierwszej połowie - powiedział po meczu Nawałka.

    WYNIK
    Jagiellonia Białystok - Piast Białystok 2:1 (0:0).
    Bramki: 0:1 - E. Czarnowski (62), 1:1 - Zubrzycki (64), 2:1 - Pawlak (72). Sędziował: Tomasz Wojno (Białystok). Widzów: 100.
    Jagiellonia (I połowa): Stachowiak - Kulig, Trzeciakiewicz, Nawotczyński, A. Kubik, Łatka, Markiewicz, Ł. Kubik, Sobolewski, Sobociński, Konon. Grali także: Olszewski, Kobeszko i Pawlak.
    Jagiellonia (II połowa): Olszewski - Jakubowski, Napierała, Werpachowski, Zalewski, Zubrzycki, Trzeciakiewicz, Kompała, Żuberek, Pawlak, Kobeszko. Grali także: Krzyształowicz, Gudewicz, Karankiewicz, Karpiuk i Łoszakiewicz.

    Piast: Święciński - Ł. Czarnowski, Kowalko, Jurczuk, Jakimiuk, Danilczyk, Dąbrowski, Turczyński, Klepacki, Mudź, Zdzichowicz. Grali także: Seroczyński, Juszczyński, E. Czarnowski, Grzanka, Frąckiel, Omielańczyk, Andzielewicz, Jackiewicz i Gieniusz.

    Sonda

    Które miejsce zajmie Jagiellonia w obecnym sezonie II ligi

    • 2-3 (40%)
    • niższe niż 10 (40%)
    • 1 (20%)
    • 4-10 (0%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.